Ile jeszcze razy powiesz sobie „dam radę”, zanim zauważysz, że od dawna potrzebujesz czegoś zupełnie innego?
Można długo funkcjonować na pełnych obrotach.
Wstawać rano.
Pamiętać.
Planować.
Pracować.
Odpowiadać.
Organizować.
Dowozić.
Być dla innych.
Można nawet całkiem dobrze to wszystko ogarniać.
I jednocześnie coraz rzadziej pytać siebie:
„A jak właściwie jest mi w tym wszystkim?”
„Oddychaj do siebie” powstała właśnie dla kobiety, która przez długi czas była tą silną.
Tą, która pamięta.
Tą, która daje radę.
Tą, na której można polegać.
Tą, która jeszcze chwilę wytrzyma.
Aż któregoś dnia zaczyna zauważać, że nie chce już kolejnego sposobu na to, jak robić więcej, lepiej i skuteczniej.
Chce na chwilę przestać.
Usiąść.
Poczuć siebie.
I nie mieć kolejnego zadania do wykonania.
Nie znajdziesz tutaj obietnicy, że wystarczy 5 minut dziennie, aby wszystko się zmieniło.
Nie będę próbowała zrobić z Ciebie kobiety, która zawsze jest spokojna, łagodna, uważna i doskonale radzi sobie ze wszystkim, co przynosi życie.
Bo życie tak nie wygląda.
Są dni, kiedy masz przestrzeń, żeby zatrzymać się przy sobie.
I są takie, kiedy zamykasz drzwi od łazienki tylko po to, żeby przez trzy minuty nikt niczego od Ciebie nie chciał.
Ta książka jest również na takie dni.
Nie po to, żeby Cię poprawić.
Po to, żebyś mogła na chwilę przestać od siebie wymagać.
Jeżeli często jesteś tą, która:
– pamięta za wszystkich,
– przewiduje kilka kroków do przodu,
– mówi „nic się nie stało”, choć w środku czuje coś zupełnie innego,
– odpoczywa, ale głową nadal jest przy kolejnych zadaniach,
– automatycznie odpowiada „jasne, zrobię”,
– świetnie potrafi być przy innych, ale nie zawsze wie, jak zostać przy sobie,
– odkłada własne potrzeby na moment, kiedy „wreszcie będzie spokojniej”…
…być może znajdziesz w tej książce zdania, przy których zatrzymasz się trochę dłużej.
Nie dlatego, że powiedzą Ci, kim masz być.
Ale dlatego, że pozwolą Ci zapytać:
„Czego ja właściwie potrzebuję?”
O życiu w ciągłym „jeszcze tylko”.
Jeszcze tylko odpiszę.
Jeszcze tylko skończę.
Jeszcze tylko wszystkim pomogę.
Jeszcze tylko ogarnę ten tydzień.
O oddechu, którego nie trzeba wykonywać idealnie.
O ciele, którego nie trzeba traktować jak kolejnego projektu.
O odpoczynku, który nie powinien być nagrodą za wykonanie całej listy.
O granicach.
O pośpiechu.
O kobiecości, która nie musi oznaczać kolejnej roli do spełnienia.
O małych momentach, w których zamiast po raz kolejny zostawić siebie na później, możesz powiedzieć:
„Jestem. Tutaj. Przy sobie.”
To książka do czytania, ale również do zatrzymywania się przy sobie.
W kolejnych rozdziałach znajdziesz krótkie praktyki, pytania i miejsca na własne zapiski.
Poznasz także moją autorską Metodę NeuroOddechu™, opartą na trzech prostych punktach:
ZAUWAŻ
Co dzieje się ze mną właśnie teraz?
REGULUJ
Co może dać mi odrobinę więcej przestrzeni, podparcia lub wyboru?
WRACAJ
Jaki jest mój najmniejszy możliwy krok w swoją stronę?
Nie chodzi o perfekcyjne wykonywanie technik.
Chodzi o to, żeby coraz częściej zauważać moment, w którym znowu zaczynasz zostawiać siebie na końcu.
• 14 rozdziałów prowadzących od ciągłego „muszę” w stronę większego kontaktu ze sobą,
• krótkie praktyki, które możesz dopasować do własnego dnia,
• pytania do osobistej refleksji,
• miejsce na Twoje zapiski i własne odpowiedzi,
• Metodę NeuroOddechu™ – Zauważ. Reguluj. Wracaj.,
• pięciominutowy rytuał łagodnego powrotu,
• praktyki do wykorzystania w zwykłej codzienności,
• 7 dni łagodnego powrotu – bez presji realizowania ich dzień po dniu,
• Twoją własną mapę napięcia,
• mapę poczucia bezpieczeństwa,
• zdania powrotu, do których możesz wracać w bardziej wymagające dni,
• osobisty plan regeneracji,
• pytania, które pomagają zauważać własne granice, potrzeby i wybory,
• list ode mnie do Ciebie na zakończenie tej wspólnej drogi.
Możesz przeczytać trzy strony i ją zamknąć.
Możesz wrócić następnego dnia.
Albo za miesiąc.
Możesz podkreślić jedno zdanie.
Możesz zapisać coś na marginesie.
Możesz się ze mną nie zgodzić.
Możesz ominąć praktykę.
Możesz zostawić pustą stronę.
Ta książka nie ma stać się kolejnym obowiązkiem.
Ma być miejscem, do którego możesz wrócić.
Dla kobiety, która długo była silna.
Dla tej, która umie wziąć na siebie bardzo dużo — czasem zdecydowanie za dużo.
Dla tej, która coraz mniej potrzebuje kolejnych rad, a coraz bardziej prawdziwego spotkania ze sobą.
Dla tej, która nie chce robić kolejnej życiowej rewolucji.
Może chce tylko usiąść.
Poczuć stopy na podłodze.
Opuścić ramiona.
Zrobić jeden zwyczajny wydech.
I przez chwilę nie być nikim dla nikogo.
Tylko sobą.
Bo może nie potrzebujesz nauczyć się oddychać „lepiej”.
Może potrzebujesz częściej zauważać te momenty, w których:
przyspieszasz, choć nie musisz,
mówisz „tak”, zanim sprawdzisz, czy naprawdę chcesz,
odkładasz odpoczynek na później,
próbujesz wszystko unieść sama,
zostawiasz siebie na końcu własnej listy.
I wtedy wrócić.
Nie wielkim gestem.
Nie decyzją, która od jutra zmieni całe życie.
Czasem jednym:
„nie teraz”.
Jednym:
„potrzebuję chwili”.
Jednym:
„tym razem posłucham siebie”.
Oddychaj do siebie.
Nie po to, żeby stać się kimś innym.
Po to, żeby znowu spotkać siebie.
Autor: Dominika Sołtys
Tytuł: „Oddychaj do siebie”
Format: A5
Liczba stron: 208
Oprawa: miękka
Wydanie: papierowe
Książka ma charakter edukacyjny i rozwojowy. Zawarte w niej treści i praktyki są zaproszeniem do osobistej refleksji i uważnego kontaktu ze sobą.
| Waga | 1 kg |
|---|---|
| Wymiary | 20 × 12 × 20 cm |